Inwestorzy biorący pod uwagę projekty małych domów parterowych często staraj się znaleźć jak najbardziej ekonomiczne rozwiązanie. Niewątpliwie budowa mniejszego domu sprawia możliwość zaoszczędzenia pieniędzy, jednak warto przekalkulować, ile faktycznie można oszczędzić i czy w danej sytuacji warto decydować się na mniejszy metraż. Budowę domu i wybór konkretnego projektu zawsze należy poprzedzić rzetelną analizą swoich potrzeb. To pozwoli na zaplanowanie optymalnego rozkładu pomieszczeń i przemyślenie, na jaki metraż można się zdecydować, żeby nie stracić na funkcjonalności budynku.

Projekty małych domów parterowych – jaki dom można uznać za mały?

Na rynku jest dostępnych wiele projektów domów, które mają od 20-30 metrów kwadratowych do kilkuset. Dolna granica na poziomie około 30 metrów to zazwyczaj domki rekreacyjne, jednak wiele osób decyduje się właśnie na takiej inwestycje i traktuje ją jako alternatywę dla zakupu niewielkiej kawalerki. Jest to dobry pomysł, który pozwala cieszyć się własnym domem, a jednocześnie radykalnie zminimalizować koszty inwestycji. Takie domki zdecydowanie można uznać za małe, jednak ogólnie przyjmuje się, że projekty małych domów parterowych do 50-70 metrów można uznać za niewielkie. Niezdecydowani inwestorzy powinni jednak pamiętać, że na takim metrażu można z powodzeniem zaplanować bardzo funkcjonalną przestrzeń. Jest to idealna alternatywa dla zakupu mieszkania, gdyż większość mieszkań na rynku pierwotnym nie ma większej powierzchni. Osoby chcące mieszkać poza miastem, a mające ograniczony budżet mogą więc zdecydować się na taki projekt.

Oszczędność na budowie mniejszego domu

W branży budowlanej przyjęło się szacowanie kosztów budowy domu na podstawie metrażu. Szacunki uwzględniają zazwyczaj stan surowy otwarty lub stan surowy zamknięty, czyli tak zwany deweloperski. Jest to istotne, gdyż koszty wykończenia mogą być czasem relatywnie niskie, ale jeśli inwestor oczekuje wykończenia w najwyższej jakości, mogą one przekroczyć sam koszt postawienia domu w stanie surowym. Analizując ewentualne oszczędności, najlepiej jest podzielić te szacunki na etapy i oddzielnie przeanalizować koszt postawienia samych murów i dachu, a oddzielnie wykończenia. Ten pierwszy etap zazwyczaj ma zbliżone koszty, gdyż używa się do niego podobnych materiałów.

Jeśli chodzi o budowę domu w stanie deweloperskim przyjmując, że zmniejszy się powierzchnię o połowę, można szacować spadek kosztów o niecałe 50%. Zazwyczaj nie będzie to dokładnie połowa, gdyż pewnych kosztów nie da się spłaszczyć. Dotyczy to na przykład kosztów transportu materiałów budowlanych, kosztów administracyjnych, czy kosztów logistycznych, które będą na zbliżonym poziomie niezależnie od tego, czy buduje się dom o powierzchni 50, czy 100 metrów.

Jeśli chodzi o koszty wykończenia, to trudno szacować kwotę oszczędności, gdyż często materiały wcale nie są najwyższą kwotą w kosztorysie. Są to zaś koszty pracy fachowców, a one mogą nie wiele niższe, nawet w przypadku mniejszego metrażu.